
Length5h 46m
About this audiobook
Pastuszkowie, gazeciarze, tkaczki – HARÓWKA opowieść o niedawnym dzieciństwie
Mali robotnicy fabryk, górnicy, pastuszkowie, uliczni sprzedawcy, pracownicy tkalni, hut, tartaków, opiekunki, służące… Chłopcy i dziewczynki, którzy spędzają większą część doby w dusznych zakładach, na kolanach, w polnym skwarze, często w warunkach zagrażających zdrowiu i życiu. Spotkacie ich na kartach tej książki. Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze kilkadziesiąt lat temu w Polsce praca dzieci – w tym zaledwie paroletnich – była na porządku dziennym.
Magda Kopeć, historyczka i pisarka, podąża szlakiem losów Jasiów, Stasiów i Janinek – naszych prababć i babć, pradziadków i dziadków. Kreśli obraz życia tych, których głos bywa ledwo słyszalny w źródłach i opracowaniach historycznych – dzieci od kołyski przyuczanych do pracy, wyzyskiwanych za społecznym przyzwoleniem, pozbawionych należytej opieki i troski.
Ta opowieść o utraconym dzieciństwie uświadamia, jak rewolucyjne zmiany zaszły na ziemiach polskich za życia zaledwie kilku pokoleń. I przypomina, że postęp cywilizacyjny był okupiony nieludzką pracą milionów małych dorosłych.
Audiobook details
GenreBiography and Memoir
Length5 hrs 46 mins
Narrated byListen with 1,000+ voices
FormateBook with Audio
Publish dateMay 21, 2025
LanguagePolish
Table of contents
1Dedykacja
2Wprowadzenie. Rączki do pracy. Dzieci bez dzieciństwa
3Rozdział I. Massy niedorostków. Jak dzieci trafiły do fabryk?
4Twarzyczki szare, żółte...
5Czy to my ich gwałtem brali?
Show all chaptersShow less
6Jak człowiek coś umie, to się z nim liczą
7Rozdział II. Mali dorośli. Dziecko w rodzinie
8Dzieci, to dla ojca...
9Co on ma być lepszy?
10Będzie heca!
11Rozdział III. Brud, wilgoć, kurz czarny. Jak mieszka dziecko?: Przez drzwi otwarte szedł mróz
12Rozdział IV. Przedwieczny porządek stały. Dziecko na wsi
13Najedzone po same dzióbki
14Nie potrafiłam w butach chodzić
15Głupi śledź
16Przez chwilę naprawdę być dzieckiem
17Rozdział V. Wyzysk przyszłości. Gdzie pracuje dziecko?
18Dziecko z formularza
19W daninie składają swoje zdrowie
20Rozdział VI. Stosunki jakby średniowieczne. Dziecko przyuczane do zawodu
21Zasmolony, drżący przed majstrem chłopczyna
22Wytrych do wyzysku
23Rozdział VII. Widziałem ja pary, co kolikami targają. Dzieci-robotnicy
24Jak para napędzająca maszyny
25Głód nie rozróżnia wieku
26W objęciach fabryki
27Praca kopalniana nie wywiera żadnego ujemnego wpływu
28Wskutek winy i nieuwagi pracownicy
29Rozdział VIII. Ktoś w rodzaju niewolnika. Dziecko na służbie
30Lepiej umrzeć, niż na nich pracować
31Na targu niewolników
32Rozdział IX. Ojciec poszedł na nocną szychtę. Dzieci-sieroty
33Jest już prawie dorosły
34Najzręczniejsi i najładniejsi
35Rozdział X. Nie są uśmiechem ziemi, ale jej smutkiem. Dzieci ulicy
36Trzeba jakoś żyć, proszę pani
37Wzgardzisz sierotą, wypchniesz Jezusa
38Po kapelusik
39Rozdział XI. Co ty, chłopczyno, chcesz? Dziecięce marzenia
40Przy księżycu albo przy drzazdze
41Król tkalni
42Magiczna fasola i modlitwa o deszcz