A potem drzwi eksplodują.
To, co wyłania się z ciemności, przeczy wszystkim prawom natury. Masa wijących się macek, oczu i zębów. Bestia złożona z tysięcy fragmentów ludzkich ciał, połączonych ze sobą w bluźnierczy sposób. Każda część porusza się niezależnie, każde oko mruga w innym rytmie.
„Tak długo czekałem...” - głos dobiega zewsząd i znikąd jednocześnie. „Tak długo byłem głodny...”