6Stały się punktem zainteresowania.
88— Jaki transport?
7Wśród nich powracały notatki Kellera.
89Wiedział już jedno.
8A Riese przestał być rozumiany jako zamknięty projekt wojenny.
90— Otworzyć.
9Rozdział 4
91— Wszystko razem — powiedział, jakby potwierdzał coś, co już wcześniej zakładał.
10Ruszyli razem w dół ścieżki.
92Nie spojrzał w ich stronę ponownie.
11Nie jako coś zakończonego.
93Całość miała około czterech metrów wysokości.
12Raczej jako coś, co wciąż może zostać dopisane.
94Pojazd.
13Wrona w końcu podniósł wzrok.
95Ktoś tam był.
14Jak sygnał.
96— W tej konfiguracji nie — odparł Wrona.
15Tego samego dnia w Włodarzu widoczna była równoległa obecność trzech porządków.
97Janek poczuł, jak coś zaczyna się układać.
16— Tu — powiedział krótko.Janek podszedł bliżej. Maria również.
98Podłoga nie była jednolita.
17Nie było niczego oczywistego.
99Nie dochodził już z oddali.
18„Transport”.
100Maria przesunęła dłonią po metalowej ramie.
19— Gdzie?
101Klik nie był pojedynczy.
20od jakiego miejsca zaczynasz? kontynuujesz to ?
102Jego wzrok wrócił na panel.
21— Gdzie? — zapytała krótko.
103Janek nie odrywał wzroku od pojazdu.
22— Pokaż.
104— Zostanie w takim stanie.
23Ruszyli wzdłuż nich.
105Tym razem wiedzieli, że nie chodzi już o ciekawość.
24Maria patrzyła w milczeniu.
106Był cięższy, niż się spodziewała.
25Maria ścisnęła ramię Janka.
107Tam stało coś innego.
26Haunebu.
108Na środku stała platforma.
27Wskazał minimalnie głową na pierścień.
109Maria nachyliła się nad jednym z pojemników.
28Maria patrzyła bez ruchu.
110Nie symbolicznie — fizycznie.
29Maria spojrzała na pierścień, potem na Haunebu.
111Szybkie, zdecydowane.
30Haunebu sunął dalej, centymetr po centymetrze.
112Bo teraz wiedział jedno:
31zostanie otwarte.
113Na jednej z nich leżała skrzynia.
32Janek skinął głową.
114Nie był sam.
33Janek zwolnił tylko na moment.
115— Widzą nas? — zapytała cicho.
34Maria pierwsza przerwała ciszę.
116Tym razem Maria nie zadawała pytań.
35Janek ruszył dalej, szybciej.
117— Tam — powiedziała cicho.
36Janek wstał od razu.
118Janek skinął głową.
37A pod ziemią, daleko stąd, coś nadal pracowało.
119Z tej pozycji widział więcej.
38Wszystko było ustawione.
120— Pod ziemią?
39W pewnym momencie jeden z techników dał znak ręką.
121Ruszyli.
40A potem ruszył dalej.
122Z tej odległości wyglądał inaczej.
41Nie musiała nic mówić.
123Janek nie cofnął ręki.
42Drgania się wyrównały.
124Maria podeszła bliżej, już bez wahania.
43Jakby nic się nie wydarzyło.
125— To… nie jest ta sama hala.
44A za nim pojawił się kolejny problem, którego nikt się nie spodziewał.
126— Spójrz na to.
45Była przestrzeń.
127— Tam — wskazała Maria.
46Nikt nie miał się tam zbliżać.
128Nie żołnierz z góry.
47Janek nie odpowiedział od razu.
129Janek uniósł lekko głowę.
48Skrzynie.
130Janek zapamiętywał wszystko: skręty, oznaczenia, odległości.
49Ciężkie, powolne, od strony wejścia.
131Janek poczuł, jak coś się układa.
50Wyjście.
132— Najpierw sprawdzamy — powiedział. — Bez wchodzenia.
51— Oni wiedzą, czego szukają — powiedział.
133Maria pokręciła głową.
52— Tym lepiej — odpowiedział Janek.
134Maria usiadła ciężko przy ścianie.
53— Niedawno — powiedział cicho.
135Spojrzał na Marię, na Grabowskiego, na Tomka.
54Szli już z konkretnym celem.
136Tamten uśmiechnął się lekko.
55Ruszyli powoli.
137A gdzieś indziej, w innym miejscu, inny pierścień właśnie zaczynał działać.
56Metalowy panel.
138Atakował.
57Janek kiwnął głową.
139— Na zewnątrz! — krzyknął Grabowski.
58Była gotowa.
140— Co zatrzymać?
59Albo przeniesiona.
141A gdzieś indziej, w innym miejscu, inny pierścień właśnie zaczynał działać.
60Świadomie.
142Nie było już odwrotu.
61Albo wrócono tu po wojnie.
143Bo gdzieś dalej, głębiej w tej samej sieci, inne węzły nadal istniały.
62Janek podszedł bliżej.
144Nie zamknęli problemu.
63Nie byli tu pierwsi.
145A nie tylko przetrwać kolejny raz.
64Nie byli przypadkowymi intruzami.
146A potem materiał poruszył się.
65Były tylko techniczne numery sekcji.
147Mieli świadomość skali.
66Nie było śmigieł.
148Nie potrzebowali więcej.
67Większy niż ten wokół dysku.
149Bez ciągu dalszego.
68Albo niedawno było.
150Świat nie zauważył niczego.
69Na jednej ze skrzyń, częściowo przykrytej płachtą, leżał dziennik.
151Nie ucieczka.
70Dysk.
152Maria jako pierwsza zauważyła powtarzalność.
71Janek ruszył powoli w stronę platformy.
153Niepasujące wyniki eksperymentów.
72Pierścień.
154Bo teraz wiedzieli coś, czego nie da się „odzobaczyć”.
73Nie było takiej potrzeby.
155tylko wiedza.
74— Pokaż.
156Tym razem mieli przewagę.
75Była większa, niż wydawało się z daleka.
157Decyzja nie była oczywista.
76Podszedł bliżej.
158Zmienił się w ciągu minut.
77Wyglądał jak coś, co już działało.
159Ale wystarczał.
78— Albo właśnie się dowiedzieli.
160Wrona zaklął pod nosem, ale nie zwolnił.
79Ktoś jednak zdecydował się ich śledzić.
161Tylko przez skuteczne zniknięcie.
80Po prostu ruszył pierwszy.
162Przejęcie nastąpiło dokładnie tam, gdzie miało nastąpić.
81Otworzyła ją.
163Nie zobaczył nic, co można by zapamiętać.
82Były otwarte.