1Ta opowieść zaczyna się od szeptu marzenia w łódzkim lesie, ale dla mnie jej korzenie sięgają znacznie głębiej – do serca pełnego miłości i tej ogromnej tęsknoty, która towarzyszy mi każdego dnia. Piszę ją dzisiaj, kiedy mojego Taty, Piotra Jabłońskiego, nie ma już obok mnie. Każde zapisane słowo jest próbą zatrzymania czasu, ocalenia od zapomnienia bezcennych wspomnień z naszej wspólnej, indonezyjskiej przygody. To podróż, która stała się dla mnie najcenniejszym skarbem, a teraz także sposobem na oswojenie Jego nieobecności, na próbę pogodzenia się z tym, co nieuniknione. Zawsze miałam taką cichą nadzieję, że to właśnie On, mój Tata, z jego pasją i niezwykłym darem opowiadania, kiedyś spisze te wszystkie nasze przeżycia. Los jednak chciał inaczej, więc teraz to ja, z drżeniem serca, staram się podjąć to zadanie – dla Niego, dla zachowania tych chwil, i dla siebie. Mój tata...
6ROZDZIAŁ 5: Wieże Jerzyków, Hojność Serc i Zachód Słońca w Chmurach
2ROZDZIAŁ 1: Szept Marzenia w Łagiewnickim Lesie
7ROZDZIAŁ 6: Szepty Dżungli, Uśmiechy Ludzi i Niedosyt Spełnienia
3ROZDZIAŁ 2: Balijska Przystań i Cień Niepewności
8ROZDZIAŁ 7: Szept Oreczek, Łzy Pożegnania i Kapelusze Pełne Słońca
4ROZDZIAŁ 3: Borneo Wita Niepokojem i Obietnicą
9ROZDZIAŁ 8: Oszukany Świt, Szepty Historii i Powrót do Marzeń
5ROZDZIAŁ 4: W Rytmie Mahakam – Od Awarii Silnika po Małżeńskie Pertraktacje
10EPILOG