
Ludzkie klepisko. Historie z Pogranicza: Białorusi, Litwy i Polski
By Marcin SawickiLength8h 10m
About this audiobook
Czytam Sawickiego i znów wraca do mnie ten dziwny proces, jakim jest poznawanie Białorusi. O ile Ghana, Meksyk, czy wulkaniczna wyspa Stromboli są miejscami, do których można po prostu jechać, Białoruś jest przypadkiem odmiennym. Nie jest to miejsce geograficzne ani czyste wyobrażenie. Zajmuje przestrzeń, którą można przemierzyć, ale – w przeciwieństwie do innych krain – nie rozciąga się wzdłuż, lecz pomiędzy ludźmi, w głąb historii. A przede wszystkim – w głąb serca. Być na Białorusi
to nie tyle jechać gdzieś, ale bardziej – odnaleźć ją w sobie. Wtedy ta dziwna kraina, uwolniona od banalnych wytycznych geograficznych, zaczyna mówić czystym językiem ludzkich losów.
Mateusz Marczewski, reporter, autor, m.in. Kolistych jezior Białorusi
Lodzia, moja babcia ze strony ojca, była z Pogranicza. Przed wojną pobierała nauki w trzech kresowych miastach, w Grodnie, Wilnie i w Suwałkach, a po wojnie okazało się, że to trzy odrębne państwa. Dziadek Piotr był także z Pogranicza. Przyjechał „za babcią” na Augustowszczyznę z Sonicz, z Polski do Polski. Zanim się zorientowali, okazało się, że Sonicze to Białoruś. Dziadka Piotra nie znałem. Zmarł, gdy mój ojciec miał trzy lata. Znałem za to mit dziadka Piotra, który w skrócie można ująć tak: gdyby żył, wszystko byłoby inaczej… Jak to na Wschodzie, wszystko byłoby inaczej, gdyby…
A dlaczego Państwu tym głowę zawracam? Bo Ludzkie klepisko Marcina Sawickiego, to opowieść, jaką sam powinienem był napisać... Powinienem był pojechać do tych Sonicz... Dlaczego tego nie zrobiłem? Bałem się zburzyć mit, a mit na Wschodzie to świętość. Wszyscy tu żyją mitem (Polski od morza do morza, Wielkiego Księstwa Litewskiego) lub w micie. Bo co by było, gdyby okazało się, że dziadek Piotr nie mówił w „tutejszym”, że był „tylko” Polakiem, a nie mieszańcem, kundlem z Pogranicza? Czym bym karmił swoją wyobraźnię i na czym budowałbym tożsamość? Bo dla mnie „Polak” to za mało...
A Sawicki się nie bał... Wsiadł, cholera, i pojechał na to Pogranicze, śladem swoich dziadków i pradziadków... I przywiózł stamtąd przepiękną opowieść o kundlach z Pogranicza, o ludziach, którzy za jednego życia byli obywatelami kilku państw, nie ruszając z miejsca, których traktowano jak bezpańskie psy, i do których wszyscy mieli pretensje, że są stąd, są „tutejsi”... Ludzkie klepisko to opowieść odpamiętana, utkana z odprysków pamięci, a opisane losy kilku rodzin to metafora losu, jaki stał się udziałem wszystkich tych, którzy – nie z własnej przecież winy czy zasługi – żyli na obrzeżach, a nie w środku...
Piotr Brysacz, dziennikarz, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód
INFORMACJA O AUTORZE
MARCIN SAWICKI (ur. w 1978 r. w Głogowie) – historyk i nauczyciel z doświadczeniem akademickim oraz licealnym. Obronił pracę doktorską z zakresu historii kultury, dotyczącą mentalności nowożytnych elit ziem białoruskich. Autor artykułów naukowych, opublikowanych w takich czasopismach jak „Acta Universitatis Wratislaviensis”, „Nasza Przeszłość”, „Wschodni Rocznik Humanistyczny” czy „Białoruskie Zeszyty Historyczne”. Od czasów studenckich podróżuje regularnie po krajach dawnego Związku Radzieckiego. Mieszka w Świętej Katarzynie koło Wrocławia. Autor książek reporterskich, m.in.: Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii (2014) oraz Morze światła. Opowieści tadżyckie (2015).
FRAGMENT KSIĄŻKI
„Tych najstarszych mieszkańców wioski – same staruszki spędzające zimy u krewnych w miastach – można policzyć na palcach jednej ręki. Pozostało ich wśród żywych tyle, co przypadkowo niewytłuczonych kłosów po wielkiej młócce na glinianym klepisku – takim, jakie zastać można było w tej części świata przy każdym obejściu. Miejscowi wioskoucy, mężczyźni i kobiety, umierali przedwcześnie, tłuczeni na oślep, na odlew i bez opamiętania bijakiem kolejnych wojen, rewolucji, kolektywizacji, pożarów i zwyczajnej mużyckiej nędzy. Nie oszczędzono im żadnej zimy na tym ludzkim klepisku. Jakby skazani na odwieczną poniewierkę, cierpieli na swoje mużyckie hore – wieczną mękę, los tak bolesny i dotkliwy, że nie dało się tego wszystkiego zagłuszyć nawet pędzoną na potęgę po lasach gorzałą.
Mimo wszystko, sponiewierani przez ciężkie życie ludzie, zostawali na swoich klepiskach. Po części pewnie z przyzwyczajenia, po części z przymusu lub sentymentu do ziemi, zapewne przeświadczeni o nieuchronności losu. Nieliczni wyjeżdżali, by szukać lepszego życia w dalekim świecie, próbując wymknąć się z łap hore. Jednak długaśne dzierżaki cepów podążały w ślad za nimi i młóciły, nadal ich młóciły – tak jakby przekleństwo losu zrodzonego na tej ziemi zabierali ze sobą, jakby od tutejszego hore nie sposób było się uwolnić…”.
Audiobook details
GenreBiography and Memoir
Length8 hrs 10 mins
Narrated byListen with 1,000+ voices
FormateBook with Audio
Publish dateOct 31, 2019
LanguagePolish
Table of contents
1Introduction
26Bliźniacze groby
2ROZDZIAŁ I
27Kraina poczciwego dzikusa
3Baba Wala
28Łazduńska siłaczka
4Kraina łatwopalna
29Krwawiąca granica
5Niekończąca się podróż
30Ucieczka do raju
Show all chaptersShow less
6Boruńskie cuda
31Strażnica
7Mogiłki
32Zarzecka w ogniu
8Pas i słup
33Zabawy z ogniem
9Przytulisko koniokradów
34Nowy Świat
10Panowie szlachta
35Mała stabilizacja
11Na uboczu
36Sąsiedzi
12Oszmiańska „Sahara”
37Ni piędzi ziemi
13Listy z drogi
38ROZDZIAŁ III
14Puszcza
39„Abcugi”
15Leśnik
40Zabić księdza
16Wielki budowniczy
41Prawosławny ułan
17Oszmiańska „Wenecja”
42Pierwsi Sowieci
18Graf nad grafy
43Worek sucharów
19ROZDZIAŁ II
44Janko muzykant z Juraciszek
20Strzelec lejbgwardii
45Zagłada
21Na linii frontu
46Kubek
22Wielki karczunek
47Młot i kowadło
23Krajobraz po bitwie
48Dwukrotna śmierć
24Powrót taty
49Chłopcy z zaścianka Gierduszki
25Drwa rąbią
50Juluś