
Length7h 16m
About this audiobook
Trzy ambitne Ewy łączy jedno: każda z nich myśli, że jest szczęśliwą kobietą, której mąż zostawia czas na samorealizację. Problem pojawia się wtedy, gdy Ewy dowiadują się, że mają tego samego Adama… I gdy one robią karierę, on zapełnia pustkę poszukiwaniem kolejnej żony. Kiedy prawda wyjdzie na jaw, nie będą potrafiły mu tego wybaczyć. Pragnienie krwawej zemsty połączy je, nieco wbrew ich woli, po wsze czasy.
Najnowsza książka Jacka Getnera to przewrotna czarna komedia kryminalna, gdzie trup nie chce słać się gęsto! A nawet myśli o odwecie…
Audiobook details
GenreMystery and Thriller
Length7 hrs 16 mins
Narrated byListen with 1,000+ voices
FormateBook with Audio
Publish dateJul 26, 2023
LanguagePolish
Table of contents
1Dedykacja
2Rozdział pierwszy. Miałam tą jedyną być, teraz już jesteśmy trzy...
3Rozdział drugi. Miałeś całkiem martwy być, naostrzyłam dobrze nóż...
4Rozdział trzeci. A ty chcesz uparcie żyć, zamiast zdechnąć wreszcie już
5Rozdział czwarty. Ja już kopię tu twój grób, miałeś być kompletny trup...
Show all chaptersShow less
6Rozdział piąty. Tik-tak, kończy ci się czas, tik-tak, nie oszukasz nas!
7Rozdział szósty. Chciałam, żebyś zniknął stąd, zrozumiałam, że to błąd...
8Rozdział siódmy. Pomyliłam się, to pech, bo was było jakby trzech...
9Rozdział ósmy. Miałam tak cię dobrze znać, już nie będę mogła spać
10Rozdział dziewiąty. Miałeś odejść wreszcie stąd i za grzechy spłacić dług...
11Rozdział dziesiąty. Coraz mniej rozumiem cię, po co było wszystko to
12Rozdział jedenasty. Coraz bardziej gubię się, nie wiem, gdzie prowadzi to...
13Rozdział dwunasty. Czemu więc wybrałeś ją, chociaż mnie byś wybrać mógł?
14Rozdział trzynasty. Sama nie wiem, wierzyć w co, czyś jest żywy, czyś jest trup...
15Rozdział czternasty. Miałam już samotna być, nóż głęboko w ciebie wbić...
16Rozdział piętnasty. Czemu pragniesz zabić mnie, przecież nam nie było źle
17Rozdział szesnasty. Chociaż ciała jest ci brak, powinieneś być jak wrak!
18Rozdział siedemnasty. Zaraz wszystko wyda się, słońce zgaśnie nawet w dzień
19Rozdział osiemnasty. Za kratkami będę tkwić i jak dalej mam tak żyć?
20Rozdział dziewiętnasty. Gdzie mam teraz uciec, gdzie? Jak się ubrać w mroku szal?
21Rozdział dwudziesty. Kto dziś poprowadzi mnie? Bym umknęła w siną dal...
22Rozdział dwudziesty pierwszy. Głos twój słychać ze wszech stron, brzmi jak z koszmarnego snu...
23Rozdział dwudziesty drugi. Skoro już odszedłeś stąd, po co jeszcze jesteś tu?!
24Rozdział dwudziesty trzeci. Czemu ciągle dręczysz mnie? Głosem prześladując wciąż...
25Rozdział dwudziesty czwarty. Czemu nie wyniesiesz się? Tak jak każdy dobry mąż?
26Rozdział dwudziesty piąty. Trup w grób winien zawsze iść, trup w grób, czyli właśnie ty!
27Rozdział dwudziesty szósty. Światło wabi mnie gdzieś hen! Zaraz ujrzę tamten świat!