
Length11h 44m
About this audiobook
[color=#333333][font=verdana, geneva]„Ludzie postępują rozsądnie dopiero wówczas, gdy inne możliwości zawiodą” – powiada jedno ze słynnych Praw Murphy’ego.[/font][font=verdana, geneva] Niestety, w miarę jak różne możliwości zawodzą, ludzie mają skłonność powracać do tych, które zawiodły już wcześniej. Trzeba więc ciągle i ciągle od nowa przypominać idee, które już wcześniej zawiodły i te, które odniosły sukces. Zbiór artykułów, które trzymasz w ręku to takie właśnie przypomnienie. I jednocześnie obrona pewnej idei. Idei, którą jej przeciwnicy starają się w jakiś sposób zdeformować, aby łatwiej ją skompromitować. To idea wolności.[/font][/color]
[font=verdana, geneva]Ta sama, dzięki której ludzkość wyzwoliła się z feudalizmu, dokonała rewolucji przemysłowej i skolonizowała Amerykę. I bynajmniej nie ta sama, która pozwoliła bankom inwestycyjnym „wypłukiwać złoto z powietrza” – czyli kreować w sposób niekontrolowany pieniądz bankowy w oderwaniu od stanu gospodarki realnej. [/font]
[font=verdana, geneva] Okazało się, że ćwierćwiecze rządów „rynków finansowych” na rynku ropy doprowadziło do tego, że im więcej terrorystów, huraganów i polityków idiotów w krajach produkujących ropę naftową, tym było lepiej dla akcjonariuszy firm paliwowych! Czy to mogło nie doprowadzić do katastrofy? Dziś mogę spytać z gorzką satysfakcją: „a nie mówiłem”? Znajdziecie tu też wiele innych rzeczy, o których mówiłem i – nieskromnie dodam – że miałem rację. Ale skromność nigdy nie była moją silną stroną – między innymi dlatego przystałem na propozycję Wydawnictwa PROHIBITA, zebrania tego co mówiłem w postaci tej książki. [/font]
[font=verdana, geneva] * * * * * * * * * * [/font]
[font=verdana, geneva] Nie mamy w Polsce kapitalizmu i nigdy nie mieliśmy. To, co mamy, tak ma się do ulubionego ustroju Adama Smitha, jak przez wiele lat miała się "demokracja" w państwach realnego socjalizmu do demokracji zachodniej. Jesteśmy państwem o bardzo dużym stopniu ingerencji rządu w gospodarkę, wysokim udziale wydatków publicznych w dochodzie narodowym i szerzącym się fiskalizmie. Państwem do cna skorumpowanym, między innymi dlatego, że zamiast prywatnej własności będącej ostoją kapitalizmu mamy olbrzymi udział w gospodarce własności państwowej - ergo niczyjej. Państwem, gdzie zastępy działaczy samorządowych, których liczba zwiększała się w tempie szybszym niż ongiś królików w Australii, mogą prowadzić niczym nieskrępowaną działalność gospodarczą wykorzystując majątek gminny. Nic zatem dziwnego, że taki ustrój nie satysfakcjonuje Polaków - tyle, że on nie ma nic wspólnego z kapitalizmem.[/font]
[color=#333333][font=verdana, geneva]Fragment książki.[/font][/color]
[font=verdana, geneva]Dr hab. Robert Gwiazdowski jest profesorem Wyższej Szkoły Handlu i Prawa imienia Ryszarda Łazarskiego, Prezydentem Centrum Adama Smitha, adwokatem i doradcą podatkowym. W latach 2006-2007 był Przewodniczącym Rady Nadzorczej ZUS. Jest autorem książek Sprawiedliwość a efektywność opodatkowania oraz Podatek progresywny a proporcjonalny. Doktrynalne przesłanki, praktyczne konsekwencje, kilkudziesięciu artykułów naukowych oraz wielu popularno-naukowych i publicystycznych. Prowadzi własnego bloga pod adresem: [url=http://www.blog.gwiazdowski.pl./][color=#333333]http://www.blog.gwiazdowski.pl.[/color][/url][/font]
Audiobook details
Rating★★★★ 4.3 (154)
Includes Goodreads, Amazon
GenreBusiness and Economics
Length11 hrs 44 mins
Narrated byListen with 1,000+ voices
FormateBook with Audio
Publish dateNov 7, 2012
LanguagePolish
Table of contents
1Introduction
2Przedmowa
3Część I Brzydkie słowo na „k” Twierdzenie, że kapitalizm się wPolsce nie sprawdza jest tak samo rozsądne jak zapewnienia przedszkolaka, że nie zje zupy, której wcześniej nigdy nie próbował, bo mu nie smakuje.
41. Ja, owsianka „Wręcz przeciwnie”, nr 1, 26 września 2011r.
52. Daj, abędzie ci dane „Gość Niedzielny”, nr 46, 21 listopada 2010r.
Show all chaptersShow less
63. Ten wstrętny kapitalizm Tekst opublikowany na blogu 2 grudnia 2010r.
74. Kaprealizm „Wprost”, nr 17 (1065), 27 kwietnia 2003r.
8Zupa bez zupy
9Polski kapitalista, czyli królik samorządowiec
10Kapitalizm przyjaciół ludu
115. Jak hartował się kapitalizm Tekst opublikowany na blogu 15 grudnia 2010r.
12Część II Wwalce odobre imię liberalizmu
131. Na własnym rozrachunku „Rzeczpospolita”, dodatek „Plus Minus”, 4 stycznia 1997r.
142. Polski łże-liberalizm „Rzeczpospolita”, 29 lutego 2008r.
15Głupie idee jak palenie trawki
16Pozwolenie na łowienie ryb
17Ograniczenie demokracji
18Święta własność prywatna
19Podatki– zasady Smitha
20Trzy marzenia Polaków
213. Czterej panowie b. nieliberalni „Polityka”, nr 35 (2771), 28 sierpnia 2010r.
22Wulgata isublima
23Kto tu jest prawdziwym liberałem
24Skąd te pretensje?
25Bez przymiotników
264. Wodpowiedzi Żakowskiemu Tekst opublikowany na blogu 22 września 2010r.
275. Księża ikapitaliści Tekst ukazał się na blogu 4 grudnia 2006r.
286. Liberalizm iprawa pracownicze Tekst opublikowany na blogu 21 lutego 2007r.
297. Owilkach iwolności Tekst opublikowany na blogu 5 listopada 2008r.
308. Doktryna szoku: neoliberałowie iprostytutki Tekst opublikowany na blogu 10 listopada 2008r.
319. Natura ludzka arewolucja na Kubie isytuacja na rynkach finansowych Tekst opublikowany na blogu 21 stycznia 2008r.
3210. Marksistowski liberalizm Tekst ukazał się na blogu 18 września 2007r.
33Część III Polska transformacja
341. (Nie)realny kapitalizm władzy „Wprost”, nr 11 (1059), 16 marca 2003r.
35Politycy jak podpaski
36Państwo paser
37Głowa cesarza
382. Na co idą nasze podatki „Wprost”, nr 48 (1401), 29 listopada 2009r.
393. Koniec wolności po 20 latach niepodległości „Wprost”, nr 23 (1378), 1 czerwca 2009r.
404. Prawem wytrycha „Wprost”, nr 40 (1088), 8 października 2003r.
41Furtka, czyli brama ignorantów
42Furtka graniczna
43Furtka do fikcji
44Furtka olejowa
455. Polskie kłamstwa „Wprost”, nr 24 (1072), 15 czerwca 2003r.
46Pierwsze oszustwo, czyli imitowanie Zachodu
47Drugie oszustwo, czyli państwo opiekuńcze
48Trzecie oszustwo, czyli przedsiębiorczość reglamentowana
49Czwarte oszustwo, czyli podatkowa dżungla
50Piąte oszustwo, czyli raj dla emerytów irencistów